Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site
DOOM - 25 lat walki z piekielnymi bestiami
DOOM - 25 lat walki z piekielnymi bestiami 10.12.1993
  • Gry
  • Posted

DOOM - 25 lat walki z piekielnymi bestiami

Kiedy id Software wydało grę Wolfenstein 3d, z hordami nazistów i potworów do eliminacji oraz pseudotrójwymiarową grafiką, świat gier komputerowych zmienił się. Rok później ekipa z Teksasu wydaje jednak tytuł, który ten świat zrewolucjonizował. Oto krótka historia zagłady.

10 grudnia

Jest 10 grudnia 1993 roku. John Romero nerwowo obgryza paznokcie. To dziś jego, i całego id Software, dziecko ujrzy świat. Romero i spółka wprowadzają w nowej grze możliwość poruszania się w pełnych trzech wymiarach, to zmiana w porównaniu do Wolfensteina 3d, którego to studio wydało półtora roku wcześniej. Czy się przyjmie, czy nie jest zbyt brutalna, czy ludzie ją polubią? No i te diabelskie klimaty. Głowa Romero mało nie eksploduje od natłoku myśli. Wreszcie są. Pierwsze recenzje, to zawsze nimi kierują się gracze i to one są wyznacznikiem sukcesu tytułu lub jego sromotnej porażki. GameMaster ocenia tytuł na 90 procent. Dragon daje pełne 5 gwiazdek. Wybucha euforia. Grą mogą cieszyć się posiadacze pecetów z procesorami 386 i minimum 4Mb pamięci operacyjnej. Pierwotnie gra składała się z trzech epizodów z których pierwszy zostaje wydany jako darmowy, w systemie dystrybucji shareware. Pierwsza wersja gry ląduje na ftp Uniwersytetu Wisconsin - Madison. W zasadzie miała wylądować, bo informacja o tym sprawiła, że serwer był tak przeciążony, że szef id, Jay Wilbur, nie był w stanie jej tam przesłać. Administrator sieci podwyższył limit użytkowników mogących jednocześnie mieć do niej dostęp i jakimś cudem udało się grę umieścić na serwerze. Następnie sieć dwukrotnie "pada" pod napływem graczy chcących ją ściągnąć. Pod koniec roku 1995 gra była zainstalowana na większej ilości maszyn niż wydany w tym samym roku system Windows 95. Bill Gates szybko podchwycił jej popularność i zlecił id Software stworzenie portu na nowy system operacyjny Microsoftu. Wkrótce Microsoft zacznie promować Windows 95, jako platformę do gier, właśnie za pomocą tej gry, a w jednym z materiałów promocyjnych wystąpi sam Gates, przeniesiony w sam środek jej akcji. Panie i Panowie, 10 grudnia 1993 roku narodził się DOOM.

Bill Gates w samym środku akcji w DOOM. Tak promował się Microsoft w 1995 roku! źródło: wikipedia

id Software

Firma, która na zawsze zmieniła przemysł gier powstała w 1991 roku. Założyli ją John Romero, Adrian i John Carmack oraz Tom Hall. Pierwszy sukces przyszedł wraz ze wspomnianym Wolfensteinem 3d. Gra ta była oparta na tytule z 1981 roku Castle Wolfenstein, autorstwa Muse Software. Była to prosta platformówka dostępna także na popularnego Commodore 64. Gigantyczny sukces Dooma wydanego w 1993 roku sprawił jego szybki powrót na ekrany komputerów. To jednak nie jedyne legendy, które stęplował swoim logo id Software. Studio to odpowiedzialne jest za takie mega hity jak Quake czy Rage. id Software zakupione zostało w 2009 roku przez amerykańskie ZenixMax Media.

Przemysł DOOM

Sukces oryginalnego DOOM'a musiał pociągnąć za sobą kontynuacje. Jak wspomniano, już w 1994 roku wydany zostaje DOOM II: Hell on Earth. Rok później ukazuje się odświeżona wersja DOOM'a z dopiskiem The Ultimate Doom. W roku 1996 ukazuje się Final Doom. Doom 64 z roku 1997 to ukłon w stronę posiadaczy Nintendo 64. Potem następuje długa przerwa aż do 2004 roku w którym ukazuje się świetny DOOM III. Świat na nowo ogarnia doomomania. W rok później na rynku ukazuje się Resurrection of Evil, czyli rozszerzenie Dooma III. DOOM III: BFG Edition z 2012 roku to już paczka zawierają podstawową grę Doom III, dodatek Resurrection of Evil oraz dodatek The Lost Mission. Najnowsza część piekielnej zagłady to rok 2016 i gra nazwana po prostu Doom. 

W ramach marki Doom wydane zostają także gra rpg oraz gra na systemy mobilne iOS i Android. Doom otarł się także o Hollywood, ale z marnym skutkiem. Fani tego tytułu z pewnością do dziś mają koszmary po filmie, których uraczył ich Andrzej Bartkowiak w 2005 roku. W głównej roli wystąpił wtedy Dwayne Johnson.