Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Minęły dwa lata od premiery Izery. Polski elektryk ma problemy

Michał Miśko
Opublikowano
Minęły dwa lata od premiery Izery. Polski elektryk ma problemy
Izera w trakcie prezentacji

Izerę, czyli pierwszy, polski samochód elektryczny zaprezentowano dokładnie dwa lata temu. Od tego czasu w projekcie zaszły jednak niewielkie zmiany.

Dokładnie 28 lipca 2020 roku poznaliśmy Izerę, polski samochód elektryczny. W ciągu kolejnych dwunastu miesięcy od prezentacji dowiedzieliśmy się, że fabryka polskiego elektryka powstanie w Jaworznie. Pod jej budowę zmieniono nawet prawo, Sejm przegłosował ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych ze specjalnym przeznaczeniem gruntów leśnych. Ustawa ma na celu upoważnienie dyrektora Generalnego Lasów Państwowych do zamiany terenów należących do państwa na inne grunty, jeśli byłoby to uzasadnione i potrzebne do zrealizowania strategicznych dla rządu inwestycji. W praktyce umożliwi to spółce ElektroMobility Poland budowę fabryki, ale w przyszłości może być przydatne również do inwestycji w cele związane z obronnością, nowymi technologiami, energią, czy przemysłem tworzyw sztucznych. 

Wiemy również, że ElektroMobility Poland bezskutecznie poszukiwało partnera biznesowego i że spółka zamknęła rok 2020 stratą ponad 4 milionów zlotych. W sierpniu ubiegłego roku dowiedzieliśmy się z kolei, że na mocy umowy inwestycyjnej, za kwotę dofinansowania w wysokości 250 milionów złotych, udziałowcem większościowym ElektroMobility Poland stał się Skarb Państwa. Od tego czasu minął kolejny rok, a budowa fabryki, a tym samym produkcja Izery, utknęły w miejscu.

Na zdjęciu prototyp pierwszego polskiego samochodu elektrycznego izera

Rzeczpospolita donosiła w czerwcu, że spółka ElktroMobility nie podaje żadnych konkretnych informacji. Osobiście prób kontaktu ze spółką zaniechaliśmy już w zeszłym roku, ponieważ nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi na żadne z pytań. Cytowany w zeszłym miesiącu przez Rzeczpospolitą dyrektor ds. komunikacji i rozwoju biznesu w EMP, Paweł Tomaszek, zaznaczał, że o szczegółach harmonogramu projektu spółka będzie informować dopiero po ogłoszeniu dostawcy platformy oraz pozyskaniu praw do terenu, na którym ma stanąć fabryka. Ta ma zostać wybudowana w Jaworznie. To najdalej na wschód wysunięte miasto województwa śląskiego, leżące na granicy z województwem małopolskim, okazało się najlepsze spośród 30 analizowanych przez ElectroMobility Poland (EMP) lokalizacji w Polsce. Ten wybór i finansowe wsparcie rządowe dla projektu umożliwi rozpoczęcie inwestycji już jesienią 2021 roku, pisano w komunikacie z grudnia 2020 roku. Od tego czasu jednak niewiele posunęło się w tym projekcie naprzód.

Tydzień temu dowiedzieliśmy się, że współpraca spółki stojąca za projektem Izera i niemiecką, inżynieryjną firmą EDAG, zakończyła się. Współpraca z EDAG-iem miała być całą osią ekosystemu Izery. EDAG współpracuje z wieloma markami motoryzacyjnymi, nawet tymi, znanymi na całym świecie. Zakończenie współpracy z takim partnerem mocno stawia pod znakiem zapytania również pozyskanie kluczowego komponentu, jakim jest platforma samochodu.

Według zapewnień z dnia premiery pierwsza Izera ma zjechać z taśmy w 2024 roku. Biorąc pod uwagę obecne trudności, a także sytuację na świecie, data ta jest nie do utrzymania. Ostatecznie może się również okazać, że wszystkie te trudności pogrzebią ewentualny rynkowy sukces pierwszego polskiego elektryka.

 

 technologia i rozrywka