Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Ukraiński rząd zhakowany. "Bójcie się"

Michał Miśko
Opublikowano

Kilka rządowych stron Ukrainy padło pod atakiem hakerskim do jakiego doszło w piątek w nocy. Jedną z przejętych stron jest witryna Ministerstwa Spraw Zagranicznych na której atakujący napisali komunikat "Bójcie się i oczekujcie najgorszego". Wszystko to dzień po kolejnej rundzie rozmów pomiędzy zachodem a Rosja w kórych główną stawką jest Ukraina.

Niektóre rządowe strony internetowe na Ukrainie padły ofiarą ataków hakerskich. Wyświetlane są na nich komunikaty w językach uraińskim, (prawie) polskim i rosyjskim. 

Ukrainiec! Wszystkie Twoje dane osobowe zostały przesłane do wspólnej sieci. Wszystkie dane na komputerze są niszczone, nie można ich odzyskać. Wszystkie informacje o Tobie stały się publiczne, bój się i czekaj na najgorsze. To dla Ciebie za twoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Za Wołyń, za OUN UPA, Galicję, Polesie i za tereny historyczne, mówi treść komunikatu.

Strony przejetę przez atakujących są chwilowo niedostępne, wynika z komunikatu Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Atak na ukraińską, rządową infrastrukturę odbywa się zaledwie dzień po kolejnej rundzie rozmów zachodu z Rosją w których główną stawką jest Ukraina. Ukraina nie wskazała jednoznacznie i natychmiast na sprawczość Rosji tych ataków, ale wykazała, że jest to prawdopodobne, biorąc pod uwagę cyberincydenty, jakie dotknęły ten kraj ze strony wschodniego sąsiada w przeszłości.

Według wielu doniesień Rosja jest w trakcie przygotowań uderzenia militarnego na ten kraj. Wstępny atak w cyberprzestrzeni może być uderzeniem przygotowującym i jest taktycznie zrozumiały. Podobne wydarzenia miały już miejsce w przeszłości. Zanim Rosjanie fizycznie pojawili się w Osetii Południowej w 2008 roku zaczęli cyfrowo bombardować Gruzję. W czerwcu 2008 roku doszło do pierwszych ataków DDoS ukierowanych na gruzińską infrastrukturę, a strona prezydenta Gruzji padła ofiarą ataku typu deface - podobnie jak obecnie strona MSZ Ukrainy. Sakaszwili był wtedy na swojej strony porównany do Hitlera. Po wybuchu konfliktu w sieci udostępniane były również precyzyjne wskazówki ataków na gruzińskie cele cyfrowe. W ten sposób zablokowano, między innymi, szereg serwisów informacyjnych w tym kraju, co z kolei spowodowało znaczne utrudnienia w przekazywaniu wiadomości i komunikatów, zarówno własnym mieszkańcom, jak i międzynarodowej opinii publicznej.

Najbardziej doświadczonym pod względem cyberwojny krajem jest Estonia, która rok wcześniej, niż Gruzja poddana została swoistej próbie ognia. Błachy wydawałoby się wtedy pretekst w postaci planów przeniesienia pomnika radzieckiego żołnierza zakończył się nie skoordynowanym, cyfrowym atakiem na wiele estońskich celów. W ciągu trzech tygodni ataków sparaliżowano, niemal całkowicie, system bankowy Estonii, infrastrukturę rządową, czasowo nawet system powiadamiania ratunkowego. Wezwane na pomoc NATO w tamtym czasie nie miało wypracowanych żadnych systemów obronnych w stosunku do ataków kierowanych z cyberprzestrzeni. W rok po tych wydarzeniach, w stolicy Estonii Talinie, powstaje Centrum Doskonalenia Cyberobrony NATO. W 2016 roku, na szczycie NATO w Warszawie, cyberprzestrzeń uznano za pełnoprawną sferę działań zbrojnych, tak jak ląd, powietrze, wodę i kosmos. Cyberatak na którekolwiek państwo Sojuszu od tamtego momentu może powodować uruchomienie art. 5 Traktatu NATO.

aktualizacja, 16.01, godz. 9:55 - z najnowszych informacji wynika, że włamania na stronę ukraińskiego rządu były możiwe z wykorzystaniem luki w oprogramowaniu OctoberCMS i przejęciu infrastruktury zewnętrznej firmy. Ujawniono również, że w trakcie ataku wykorzystywano złośliwe oprogramowanie z którego wcześniej korzystała grupa UNC1151. Atak na strony rządowe miał być również jedynie zasłoną dla bardziej wyrafinowanych ataków na poważniejsze cele.

 

 technologia i rozrywka