Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Czy Holokaust można pokazać na Instagramie? Niezwykły projekt Eva Stories

Czy Holokaust można pokazać na Instagramie? Niezwykły projekt Eva Stories
Czy Holokaust można pokazać na Instagramie? Niezwykły projekt Eva Stories

Jak dzisiejszemu nastolatkowi pokazać koszmar wojny i ogrom zła wyrządzonego podczas Holokaustu? Pokoleniu, dla którego wydarzenia II Wojny Światowej są jedynie kilkoma stronicami zapisanymi w podręcznikach historii. Być może łatwiej będzie, kiedy opowie im o tym ktoś w ich wieku. Ktoś, kto miał takie same sny, marzenia i plany. Ktoś, kogo jedyną winą było to, że urodził się w strasznych czasach.

Jest rok 2019. Odchodzą ostatni świadkowie straszliwych wydarzeń II Wojny Światowej. Za moment nie będzie wśród nas już nikogo, kto mógłby opowiedzieć o koszmarze tamtych dni z pierwszej ręki. Nikogo kto widział, słyszał i czuł to, co działo się najpierw od 1933 roku na terenie Niemiec, a od 1939 roku na obszarze całej Europy i świata. Koszmarnych wydarzeń, których kres przyszedł dopiero w roku 1945, pochłaniając po drodze 60 milionów istnień ludzkich. Dziesięć procent z tej liczby to Żydzi, którzy ginęli tylko z powodu tego kim byli. Kto i w jaki sposób opowie dzisiejszym nastolatkom i przyszłym pokoleniom, o tych wydarzeniach, które, wraz z upływem kolejnych lat, stają się coraz bardziej zamazane, niejasne, przekłamane, nieprowdopodobne, a nawet w skrajnych przypadkach nieistotne. Karty historycznych podręczników, marsze pamięci, dokumenty, wycieczki do miejsc kaźni są niezwykle ważne, ale czy spełniają swoją rolę? Czy do młodzieży nie można by dotrzeć ich językiem i przy pomocy narzędzi, które dla nich są tak naturalne, jak woda, która zaczyna płynąć po odkręceniu kurka? Taką rolę wydaje się spełniać projekt Eva Stories.

A co, gdyby smartfony i media społecznościowe istniały już w 1944 roku? Co przeciętna nastolatka pokazywała by na swoim profilu? Pomimo upływu ponad 70 lat ludzie nie zmienili się tak bardzo. Wciąż mają te same marzenia i plany. Wciąż chcą jedynie pracować i żyć w spokoju. Dzieci marzą o prezentach otrzymywanych w dniu swoich urodzin i lodach w gorące, letnie dni. Projekt Eva Stories pokazuje życie jednej z takich nastolatek. To Eva Heymann, węgierska Żydówka, która w 1944 roku (15 lutego) obchodzi swoje 13 urodziny. Eva w przyszłości chce być fotoreporterką, lubi też tańczyć. W dniu swoich urodzin zaczyna pisać pamiętnik. Typowa nastolatka, niestety, w nietypowych czasach. W dniu urodzin w jej domu pojawiają się niemieccy żołnierze. Jej kuzynka i jej rodzice zostają deportowani do Polski, do obozu koncentracyjnego. W kolejnych odsłonach swojego insta stories Eva pokazuje wycinek swojego normalnego, nastoletniego życia. Życia, które ostatecznie zakończy się przedwcześnie w niemieckim obozie zagłady Auschwitz.

Historia Evy to historia prawdziwa. Eva Stories powstał na kanwie zapisków w pamiętniku Evy Heymann, nieco mniej znanego, węgierskiego odpowiednika Anne Frank. Zapiski pamiętnika Evy do życia za pośrednictwem opisywanego projektu na Instagramie powołał izraelski milioner Mati Kochavi. Projekt to imponujący, w jego powstaniu udział wzięło ok. 400 aktorów, statystów i techników. Całość zadebiutowała w serwisie należącym do Facebooka w Dniu Pamięci o Holokauście, 1 maja. W Izraelu wszystko poprzedzone było kampanią billboardową. Sami twórcy chcą, aby projekt trafił najbardziej do grupy w przedziale wiekowym 13 - 30 lat.

W erze cyfrowej, kiedy każdej rzeczy poświęca się niewiele uwagi, ciągle poszukuje emocji i żyje już niewielu ocalałych z Holokaustu, musimy znaleźć nowe sposoby pamięci i przekazywania tej wiedzy. Eva Stories wykorzystuje media społecznościowe do „nowego rodzaju kultury pamięci” w nadziei, że przybliży to użytkownikom życie Evy, jej uczucia i myśli

- powiedział Kochavi po debiucie swojego projektu.

Nie wszyscy są jednak zadowoleni z takiego sposobu przedstawienia koszmaru Holokaustu, zarzucając twórcom przedstawianie ważnego tematu w sposób kolorowy i cukierkowy, w miejscu, które się do tego po prostu nie nadaje. Niektóre słowa krytyki porównują nawet Eva Stories to zupełnie bezmyślnej praktyki robienia sobie selfie (np. na tle pieca krematoryjnego) w trakcie wycieczek szkolnych do obozu Auschwitz - Birkenau. Krytyki nie podziela jednak Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie. Jego przedstawiciele w wypowiedzi dla Deutche Welle podkreślają, że wykorzystanie mediów społecznościowych do upamiętnienia Holokaustu jest zarówno uzasadnione, jak i skuteczne.

Sukcesywnie wszystkie insta stories z konta projektu trafiają także na You Tube. Możecie je śledzić na kanale o tej samej nazwie.