Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Tekst krążący po Facebooku do którego muszę się odnieść

To w zasadzie będzie tekst o niczym, ale nie mogłem się powstrzymać.

Z zasady nie udostępniam na swoim Facebooku żadnych viralowych tekstów, cytatów czy mądrości. Ani tych podpisanych, ani anonimowych. Z rzadka też takowe komentuję, bo uważam, że nie ma to większego sensu, zazwyczaj zresztą cytaty te są skrajnie tendencyjne. W oczy wpadł mi jednak ostatnio pewien tekst, który w tej chwili został już udostępniony prawie 5,5 tysiąca razy (z miejsca w którym go znalazłem) i po przeczytaniu go stwierdziłem, że muszę podjąć polemikę. Dawno swoją drogą nie czytałem tak infantylnego i skrajnie tendencyjnego tekstu. A rzecz idzie oczywiście, a jakże by inaczej, o kiedyś to było, a teraz to nie jest.

NIE ZNAM AUTORA ALE TEKST ŚWIETNY ... ?
Syn zapytał kiedyś swojego ojca:
„Jak żyłeś wcześniej bez dostępu do technologii:
bez internetu
bez komputerów
bez telewizorów
bez klimatyzacji
bez telefonów komórkowych? ”
Ojciec odpowiedział:
„Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie:
bez modlitwy
bez współczucia
bez honoru
bez szacunku
bez wstydu
bez skromności
bez czytania książek .....
My, ludzie urodzeni w latach 1939 - 1985,
jesteśmy błogosławieni.
Nasze życie jest tego żywym dowodem:
grając i jeżdżąc na rowerach, nigdy nie nosiliśmy kasków.
Nie baliśmy się chodzić do szkoły samotnie od pierwszego dnia.
Po szkole bawiliśmy się do zachodu słońca.
Nigdy nie oglądaliśmy telewizji przez pół dnia.
Graliśmy z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie z przyjaciółmi
z Internetu.
Jeśli kiedykolwiek byliśmy spragnieni, piliśmy wodę z kranu,
a nie z butelki.
Nie chorowaliśmy często , chociaż dzieliliśmy tę samą szklankę soku z czterema przyjaciółmi.
Nigdy nie przytyliśmy, chociaż codziennie jedliśmy dużo chleba
i ziemniaków.
Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia naszych zabawek
i zabawy nimi.
Dzieliliśmy się naszymi zabawkami, książkami.
Nasi rodzice nie byli bogaci. Dali nam swoją miłość, nauczyli nas cenić duchowość, dali nam pojęcie prawdziwych ludzkich wartości - uczciwość, wierność, szacunek, ciężka praca.
Nigdy nie mieliśmy:
telefonów komórkowych
DVD, PlayStation
Xbox, gry wideo
laptopów, czatu internetowego.
"Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół!"
Odwiedzając dom przyjaciela bez zaproszenia, byliśmy ugoszczeni prostym i skromnym jedzeniem.
Nasze wspomnienia były na czarno-białych fotografiach,
ale były jasne i kolorowe, z przyjemnością przeglądaliśmy rodzinne albumy i z szacunkiem przechowujemy portrety naszych przodków.
Nie wyrzucamy książek do kosza, stanęliśmy po nie w kolejce.
Nie podawaliśmy naszego życia opinii publicznej i nie rozmawialiśmy o życiu innych z zachwytem, tak jak ty - pokazując swoje życie na Instagramie, publicznie omawiając swoje rodzinne sekrety w mediach.
Jesteśmy unikalnym i najbardziej wyrozumiałym pokoleniem,
ponieważ jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słuchało swoich rodziców
i pierwszym pokoleniem, które słucha swoich dzieci.
Jesteśmy edycją limitowaną. ?
Ucz się od nas! ?
Doceń nas! ?

Zaczyna się już ciekawie, ale skacząc nieco po wersach tego tekstu, anonimowy, może to i dobrze, autor stwierdza, że opisuje pokolenie urodzone w latach 1939 - 1985... Trochę szeroko jak na jedno pokolenie. Dlaczeo nie pójść dalej, czy przed 1939 czegoś ludziom brakowało w kwestii wychowania czy manier, że bierze dopiero pod uwagę pokolenie od 1939? Co akurat w tym przedziale czasowym jest tak wyjątkowego? Czy moja, świętej pamięci, babcia urodzona w 1924 roku należy do gorszego sortu? Dobrych cech należy szukać i znaleźć można w każdym. Tego nie determinuje data urodzenia. W każdym razie syn, w pierwszych słowach, pyta ojca: jak to drzewiej bywało, jak żyło się bez technologii, telefonów, klimatyzacji, telewizorów. Znowu ciekawy rozstrzał, bowiem możemy zadać pytanie, czym jest technologia? Zaryzykuję stwierdzenie, że technologia towarzyszy człowiekowi od zawsze, a już szczególnie od XVIII wieku, kiedy zapoczątkowana została tzw. rewolucja przemysłowa, czyli przejście od rolnictwa czy rzemiosła, na produkcję fabryczną na dużą skalę. Połowa XX wieku to już z kolei rewolucja naukowo - techniczna i naprawdę gwałtowny rozwój technologii, a samą definicję rewolucji już przecież w 1939 zdefiniował John Desmond Bernal, fizyk i historyk nauki. Ciężko więc uznać, że pokolenie o którym mowa żyło bez technologii - zastosowanie czynników chłodzących sięga XIX wieku, pierwsza transmisja telewizyjna odbyła się w 1928 roku, komputery w domach pojawiły się pod koniec lat 70., a telefony komórkowe, fakt, te zyskiwały popularność dopiero w latach 90. XX wieku. Rzekomy ojciec na tak zadane pytania odpowiada w sposób nielogiczny: Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie: bez modlitwy, bez współczucia, bez honoru, bez szacunku, bez wstydu, bez skromności, bez czytania książek. Pomijajać językową nieporadność tego zdania - odbierając je wprost można przecież uznać, że ojciec uznaje swoje pokolenie za żyjące bez modlitwy, honoru, szcunku etc. - na jakiej podstawie twierdzi, że po 1985 roku żyją jedynie niehonorowi bezwstydnicy, bez skromności gardzący książkami? OK, być moze czytelnictwo w Polsce nie stoi na jakimś super wysokim poziomie, ale wciąż znam sporo osób książki czytające, czy to w wersji tradycyjnej, ebookowej, czy też audiobookowej. Idźmy jednak dalej.

Jesteśmy błogosławieni. To jest już jednak wyższy poziom infantylności. Moje pokolenie jest lepsze, niż twoje. Urodziłeś się w 1985 roku, jesteś błogosławiony. Urodziłeś się w 1986 roku, jesteś bezwstydnym bezbożnikiem nie czytającym książek. Serio?

Serio. Nasze życie jest tego żywym dowodem: jeżdżąc na rowerze nigdy nie nosiliśmy kasków! O mój Boże, autor twierdzi, że kiedyś było lepiej, bo nie zakładało się kasków na rowerze. No tak, ryzykowanie własnym życiem i zdrowiem jest takie oldschoolowe i błogasłowione. Nie chorowaliśmy często, nigdy nie przytyliśmy, a zabawki tworzyliśmy sami. Bullshit, chorowaliśmy dokładnie tak samo, jak dzisiejsze dzieci i młodzież, każdy miał otyłego kolegę lub znajomego, a zabawki się zmieniły, ale nadal gros z nich jest niezwykle kreatywnych - chociażby Minecraft, który uczy tak wielu rzeczy o których pokoleniu wstecz się nawet nie śniło. Nasi rodzice nie byli bogaci. Analogicznie do otyłych, każdy miał bogatego znajomego. Twierdzenie, że dzisiejsi rodzice nie dają swoim dzieciom miłości, nie uczą cenić duchowości, nie dają wzorców prawdziwych ludzkich wartości jest tak jakby samozaoraniem. Przecież obecni rodzice to właśnie my, to błogosławione pokolenie, no więc JAK TO!?

Zaręczam również, że wszystkie osoby urodzone po 1980 miały Playstation, DVD, Xboxy, telefony komórkowe i czaty internetowe. To to pokolenie stworzyło Internet, takim, jaki go znamy i gry wideo takie, jakie znamy. Pokolenie lat 80. jest jednym z najbardziej kreatywnych pokoleń, jeśli brać pod uwagę rozwój informatyzacji, a wcześniejsze te sprzęty stworzyło. Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół! Już nie mamy? Teraz są sztuczni? Przyjaciel poznany w Internecie jest tak samo prawdziwy, jak ten poznany w kolejce do PSS Społem. Dalej idą kolejne bzdury w stylu kiedyś była gościnność, teraz to nie ma, wspomnienia były na fotografiach, teraz są na dyskach, co za różnica? Najbardziej wyrozumiałe pokolenie? Są na to jakieś badania? Ostatnie pokolenie, które słuchało rodziców? Współczuje potomstwa. Ucz się od nas? Czego? Tego, żeby nie słuchały nas dzieci?

Kończę ten przydługi i równie tendencyjny co oryginał tekst. Wszystko co chciałem nim powiedzieć to to, że każde pokolenie ma swoje kiedyś to było. Naprawdę wiele złej woli trzeba, aby jednoznacznie stwierdzać, jak anonimowy autor tekstu, że obecne dzieci i młodzież to niewychowana banda nieuczciwych leni i gamioniów. Może po prostu czasem warto na świat spojrzeć szerzej, niż jedynie przez szerokość swojego parapetu i dostrzec to, w jakich nadzwyczajnach czasach żyjemy. Jaką wartościową, inteligentną i zdolną młodzież mamy, której wystarczy dać szansę i wskazać drogę a osiągnie szczyty, o której błogosławieni z lat 1939 - 1985 mogli tylko pomarzyć. I słusznie. To się nazywa rozwój. Patrz szeroko, wspieraj swoje dzieci, doceniaj i nie zamykaj się na rozwój. Zrozum dzisiejszy świat, a swoje kiedyś to było włóż do szuflady razem ze starymi fotografiami i czasem sobie o tym powspominaj. Ale nie żyj przeszłością, bo nigdy nie będziesz żyć teraźniejszością.