Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Zaszczepiłem się AstraZeneca. Powiem wam, jak jest

Michał Miśko
Opublikowano

Zaszczepiłem się dziś szczepionką AstraZeneca. Powiem wam, coi i jak wygladało w trakcie całego procesu szczepienia.

Jestem już po pierwszej dawce szczepionki AstraZeneca. Szczepiłem się w punkcie w Katowicach. Sama organizacja z mojej perspektywy (akurat w dniu mojego szczepienia) nie wyglądała najlepiej. Szczepienie było przesunięte w czasie o jakieś półtorej godziny. Na plus zaliczam jednak to, że czuwający nad całym procesem strażacy Państwowej Straży Pożarnej poinformowali o opóźnieniu oraz podali przyczynę takiego opóźnienia. Sytuacje nieprzewidziane się zdarzają więc opóźnienie, choć denerwujące i uporczywe, dało się przeżyć.

Kiedy przyszła już moja kolej grupa kilku osób została poproszona o wejście do Międzynarodowego Centrum Kultury. Najpierw nastąpił automatyczny pomiar temperatury, który jednak bardziej nie działa, niż działa. W większości przypadków czytniki z kamerą nie potrafiły po prostu prawidłowo odczytać temperatury, mimo poprawnej postawy i umieszczenia swojego wizerunku w stosownych ramach. Być może to efekt długiego przebywania na zewnątrz, pogoda nie była łaskawa. Proces rejestracji i odprawy (badania lekarskiego) przeszedł już jednak bardzo sprawnie. Lekarz przyjmuje od pacjenta ankietę oraz przeprowadza podstawowy wywiad dotyczacy przejścia w przeszłości wstrząsu anafilaktycznego, przebytych chorób w ostatnim czasie, czy też występowania jakichś chorób przewlekłych, czy przyjmowania na stałe jakichś leków. Pacjent zakwalifikowany bezpośrednio przechodzi do szczepienia.

Szczepienie jest w zasadzie bezbolesne i można je porównać do letniego ukłucia komara. Trwa kilkanaście sekund, po czym przechodzimy do miejsca w którym powinno się odczekać kilkanaście minut w oczekiwaniu czy w organizmie nie dochodzi do jakiejś nagłej reakcji. Jeśli nic się nie dzieje pacjent opuszcza punkt szczepienia, otrzymując kartę informacyjną o szczepieniu w której zawarte są jego dane, nazwa i partia szczepionki oraz data podania drugiej dawki.

Na i teraz najwiażniejsze, samopoczucie po szczepieniu. Od szczepienia w chwili pisania tych słów minęło jakieś 6, 7 godzin. Na ten moment nie mam żadnych odczynów poszczepiennych. Nie mam bólu w miejscu wkłucia, ani zaczerwienienia, czuje się bardzo dobrze i w tej chwili brak jakiejkowliek reakcji organizmu. Jeśli musiałbym się doszukać czegokolwiek po szczepieniu to wskazałbym na lekką senność, ale trudno powiedzieć czy ma to jakikolwiek z nim związek. Oczywiście w kolejnych godzinach czy dniach może się to zmienić dlatego też wpis ten będzie aktualizowany.

aktualizacja, 30.03.2021: Kolejna noc bez zupełnie żadnych objawów szczepienia. Samopoczucie bardzo dobre. Lekki ból w miejscu wkłucia. Wydaje się, że na tym możnaby zakończyć szczepionkowy wpis.

aktualizacja, 29.03.2021: Po pierwszej nocy. W zasadzie w całości przespana, ale pojawiły się pocenie i dreszcze, zupełnie tak, jak mam w przypadku grypy. Jest również uczucie lekkiego rozbicia, ból głowy oraz delikatne spowolnienie i nadwrażliwość. Pojawił się również ból ramienia w miejscu wkłucia. Cały dzień jednak o samopoczuciu raczej dobrym. Wieczorem już żadnych dolegliwości.

Szczepcie się. Ratujcie życia - swoje oraz innych ludzi.